Do dzisiejszej recenzji przygotowywałam się kilka tygodni.Od kiedy pamiętam szukałam pasty, która nie tylko wybiela, ale też nie powoduje nadwrażliwości. W poszukiwaniach pomogła mi firma atos, która idealnie dobrała pastę, która spełnia wszystkie moje oczekiwania, ponadto sposób w jaki jest zapakowana po prostu powala.

Opakowanie faktycznie rzuca się w oczy jako pierwsze, te zdecydowanie przyciąga. Poza tym seria past iney ma bardzo nietypowe warianty smakowe z czego testowany przeze mnie (MAGIC) ma smak słodkiej wanilii, anyżu i chłodnej mięty, który bardzo mi przypadł do gustu.
Jak widać na poniższych zdjęciach test trwał około miesiąca.
Zdjęcia starałam się robić o podobnych godzinach i w takich samych trybach, by światłem były jak najbardziej zbliżone do siebie.
Biorąc pod uwagę, że piję strasznie dużo kawy, z której nie potrafię zrezygnować, jestem pod wrażeniem obecnych efektów. Z całą pewnością mogę polecić tą pastę, jedyną jej wadą jest dla mnie dość wysoka cena, jednak z tego co zauważyłam jest ona znacznie niższa od popularnych środków wybielających.
Gdy jesteśmy przy temacie zębów, warto też wspomnieć o kilku istotnych elementach takich jak regularne chodzenie do stomatologa, dokładne mycie przynajmniej dwa razy dziennie oraz używanie nici dentystycznej.
Ponadto ważnym elementem jest żucie gum bezcukrowych po jedzeniu czy piciu. Gdy jesteśmy poza domem i nie mamy możliwości umycia zębów po posiłku, warto z niej skorzystać, ponieważ neutralizuje ona kwasy zwiększające ryzyko rozwoju próchnicy, o świeżym oddechu wspominać chyba nie muszę ;) Wybór jest ogromny, Wrigley rozpieszcza nas coraz to nowymi smakami, z czego moim faworytem (oczywiście zaraz po skittles, bo nie wyobrażam sobie bez nich życia) jest airwaves cool classic.
Jeśli Wy także macie swoich faworytów, napiszcie o nich w komentarzach.
Kochani w poniedziałek wyjeżdżam na obóz i do 14 sierpnia będę w Ustce.
Wątpię, że będę tam miała jak dla Was napisać, z tego powodu życzę udanego wolnego czasu i do zobaczenia za 2 tygodnie!