Na wstępie pozdrawiam wszystkich trzecioklasistów z gimnazjum, którzy piszą kolejne próby egzaminów… Umieram, to za mało powiedziane. Wczoraj przyszła do mnie paczka od ekoa. Bardzo poprawiła mój beznadziejny humor. W przesyłce znalazłam sól do kąpieli z serii „Żurawinowa Odbudowa”, oraz dwa małe balsamy, których recenzję postanowiłam Wam dzisiaj przedstawić.
 Ekoa jest firmą posiadającą kosmetyki naturalne, przez co jeszcze bardziej przypadła mi do gustu. Na opakowaniu soli przeczytałam, że wystarcza na 5 kąpieli, ja jednak uważam, że jest znacznie bardziej wydajne. Muszę przyznać, że uwielbiam ten zapach, jest świetny, bałam się, że po wsypaniu do wody, trochę zaniknie, ale moje przypuszczenia okazały się błędne i ten piękny zapach towarzyszył mi podczas całej kąpieli, z której nie chciałam wychodzić. Plusem jest też to, że bardzo szybko się rozpuszcza. Nic nie działa tak kojąco po ciężkim dniu jak domowe spa.
Sól ma także bardzo dobrze działania na naszą skórę. Świetnie ją pobudza, zapobiega cellulitowi oraz ujędrnia.
Więcej zastosowań soli oraz jej działanie można przeczytać tutaj: żurawinowa odbudowa
Odnośnie balsamów- są bardzo delikatne, kremowe, świetnie nawilżają. Z dwóch wersji (czekoladowej i żurawinowej) zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu druga (po prawej stronie na zdjęciu), jest delikatniejsza, co nie umniejsza w żadnym stopniu balsamu czekoladowego.
Podsumowując nie mam zastrzeżeń do żadnego z przedstawionych produktów oraz serdecznie polecam zakupy ich na stronie.
A tu mały rabacik dla czytelników. Jeśli ktoś byłby zainteresowany jakimś z produktów, podczas zamówienia może wpisać kod, dzięki któremu zyska -15%  na zakupy na www.ekoa.pl 
KOD: BIZ15