Prawdziwa pasja to krok dalej niż hobby. To coś co kontynuujemy latami, nie patrząc na przeciwności, które mogą nas spotkać i nie zważając na złośliwości ze strony osób, którym nie podoba się to co robimy. Coś w czym chcemy się rozwijać, z czasem może i dzielić się z innymi. To także poświęcenie i wyrzeczenia. W moim przypadku, pasją okazało się blogowanie.

Dokładnie 18 października 2012 roku na blogu pojawił się pierwszy post. Od tego czasu wiele się zmieniło, sposób pisania, wygląd bloga oraz zdjęcia. Kilka postów zniknęło, pojawiła się cała masa nowych. Można rzecz, że blog dorastał wraz ze mną i jestem pewna, że nie jest to jego ostateczna forma.

Z czasem doszłam do wniosku, że gdybym miała możliwość cofnięcia się w czasie, to mimo wszystkich nieprzyjemności, które początkowo mnie spotykały (związanych z prowadzeniem bloga), założyłabym go jeszcze raz, nie zmieniając kompletnie nic. Najlepiej uczymy się na własnych błędach, mnie one zdecydowanie wzmocniły.

Podsumowanie dwóch lat w liczbach…

  • Ponad 900 obserwatorów bloga i 2,4 tys. polubień na facebooku.
  • Około 4,5 mln wyświetleń google+
  • Ponad 180 postów
  • 2 zloty czytelników w Poznaniu i Warszawie
  • 2,2 tys. obserwatorów na instagramie

Ponad to ważnym faktem, o którym trzeba wspomnieć była publikacja w Bravo Girl oraz powstanie aktywnie rosnącej grupy Kailanators, na które zawsze mogę liczyć. W danych liczbowych, można by także ująć ilość słodyczy jakie znalazłam w listach i paczkach od Was, co zawsze wywoływało niesamowity uśmiech na twarzy, jednak ten fakt możemy sobie darować ; )

Kończąc temat urodzin, to na co wszyscy czekają, czyli wyniki losowania. Tak jak zapowiadałam, osoby, które udostępniły baner, zyskiwały dodatkowy głos w loterii, niestety, zwycięzca może być tylko jeden. Wylosowany adres to:

joannaczarnowskaa@gmail.com

Dziękuję wszystkim za udział, Asię proszę o kontakt mailowy, zaś tym, którym się nie powiodło życzę powodzenia następnym razem, bo za jakiś czas z pewnością pojawi się kolejny, tym razem może trochę bardziej ambitny KONKURS.

Na koniec chciałam podziękować za wszystkie życzenia jakie otrzymałam z okazji tych dwóch lat razem spędzonych oraz szczególnie dwóm wyjątkowym osobą, które niewątpliwie przyczyniają się do wyglądu tego bloga, od samego początku. Jest to mój stały fotograf i przyjaciel Adaś, który wykonał zdecydowanie większość zdjęć, na których mnie widzieliście oraz mama, która jest moją dobrą wróżką, często pomagającą mi uporządkować myśli. Dziękuję za wszystko.