Ostatni post w tym roku, postanowiłam wrócić do korzeni… dawno nie było zdjęć z Łucją, nie sądzicie? ;)
Stali czytelnicy oraz osoby przeglądające mój kanał na youtube na pewno Łucję znają, często piszą do mnie prosząc o posty z nią, więc na koniec roku uznałam, że najlepszym pomysłem będzie szybka sesja z tym najukochańszym Robaczkiem… który przyjechał do mnie z dziesiątym (nie, nie żartuję) gipsem. Ja wielka stylistka postanowiłam wykorzystać ją do stworzenia outfitu, z jej nowymi cudownymi Martensami, czego efekty zobaczycie już za chwilę. Co do planów na dzisiaj, właśnie czekamy na naszego dzisiejszego fotografa Adama oraz kilka innych osób, które niedługo do mnie wpadną (nie powiem kogo, bo szczerze sama nie wiem, pełen spontan…). Mam nadzieję, że Wy jesteście dzisiaj bardziej ogarnięci, bo ja zaczynam tracić świadomość co się wokół dzieje. Korzystając z okazji, że za parę godzin będziemy pić (oczywiście zero alkoholu…), bawić się i szaleć chciałam Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia
Szczęśliwego Nowego Roku, wielu sukcesów, 
obyście się nigdy nie nudzili (szczególnie przeglądając mojego bloga), 
zdrowia i wszystkiego czego sobie zażyczycie Kochani!
 sweterek- sh
naszyjnik- New Yorker
t-shirt- h&m
szorty- River Island 
air force one nike
katana- house 
t-shirt- Stradivarius
spodnie- Cubus
Martensy 
 
Przy okazji, bardzo bardzo dziękuję za 700 like na fanpagu na facebooku, miła niespodzianka ;)
Oraz 80tys wyświetleń, które licznik pokazał dwa dni temu. Jesteście świetni, uwielbiam Was i dziękuję za wszystko!  Co do postanowień noworocznych… Myślę, że opublikuję je w kolejnym poście, bo jest się nad czym zastanawiać ;)