Wigilia już za nami, mam nadzieję, że spędziliście ją w ciepłym, rodzinnym gronie. Ja wczorajszy dzień wspominam wyjątkowo miło- po południu przyszedł Jędrek, wieczorem od jednej babci do drugiej, przez co w domu znalazłam się dopiero po jedenastej. Z przykrością stwierdzam, że świątecznego nastroju nie czułam prawie w ogóle, może wynika to z braku śniegu i pogody bardziej pasującej do Wielkanocy niż Bożego Narodzenia, może jest to spowodowane czymś innym. Mam tylko nadzieję, że ta „magia świąt” nie zanika wraz z wiekiem, bo chciałabym to jeszcze kiedyś poczuć, a po raz ostatni czułam ją dwa lata temu…
 
 Czym jest ta cała magia świąt? 
Każdy rozumie to pojęcie inaczej, ja postanowiłam zapytać o to kilku znajomych z czego dwie odpowiedzi spodobały mi się szczególnie. Sama nie umiałabym wyjaśnić tego „podręcznikowo”, jednak jako ktoś kto miał z nią do czynienia uważam, że  jest to wielki worek, do którego wrzuciłabym zapach suszonych skórek pomarańczy, godzenie się z ludźmi, na których zazwyczaj z różnych powodów nie możemy patrzeć, odwaga, której nabieramy, wspólne śpiewanie kolęd, ŚNIEG, którego nam niestety zabrakło (tak wiem, w jakimś poście na niego narzekałam, ale w święta moje podejście do niego bardzo się zmienia) i do któregoś roku życia szukanie św. Mikołaja i prezenty, które w magiczny sposób znajdowały się pod choinką.
„Magia świąt? Uśmiechem każdej osoby, zgrana rodzina, wtedy kiedy wiadomo, że nie musi się kłamać, że możemy być sobą tak o. Po prostu. Śnieg za oknem, zapalona choinką” – Patryk
 
„Magia świat to takie uczucie, które nas porusza żebyśmy robili rzeczy których zwykle nie robimy bo np. nie mamy na nie odwagi. Jedni ludzie zaczynają sprzątać, inni postanawiają wyznać komuś miłość i zaprosić go na Wigilie a jeszcze innych coś rusza i np. zaczynają pomagać innym. Na każdego to działa inaczej” – Niku
Z ich odpowiedzi wynika, że większość rozumie to bardzo podobnie, pojedyncze osoby wymieniły jedynie prezenty lub jedzenia, ale wiadomo, że każdy podchodzi do świąt inaczej :) Myślę, że nadszedł czas na pokazanie jak z okazji świąt zmienia się mój dom oraz jakie prezenty znalazłam w tym roku pod choinką

Gdybym miała powiedzieć z czego cieszę się najbardziej chyba nie dałabym rady. Słuchawki sony, które przydadzą się najbardziej sprawiły, że położyłam się wczoraj spać około piątej (no przecież trzeba było wypróbować..), karta podarunkowa do H&M… tego chyba nie muszę komentować, komu by się nie przydała :) ale album na zdjęcia z ramkami w postaci wyżej przedstawionej… najcudowniejszy od najlepszego Mikołaja na świecie.
A co Wy myślicie o „magii świąt”?