Spędzanie wspólnie ostatnich chwil jest dość względną przyjemnością.
Z jednej strony cieszymy się z końca szkoły, zbliżających się wakacji, z drugiej jednak nie możemy pogodzić się z tym, że to ostatnie chwile w takim składzie. Świetnym składzie.
Przez te trzy lata zdążyliśmy się do siebie bardzo zbliżyć, a u sporej grupy nauczycieli uzyskać miano najbardziej zgranej klasy.
W tym roku postanowiliśmy postawić już na pewnego rodzaju standard i po raz kolejny wyjechać na 3-dniową wycieczkę nad jezioro. Długie to strzał w dziesiątkę. Kadra i opiekunowie nie dali nam się nudzić. Masa zajęć różnego rodzaju, tak aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Ważną cechą ośrodka obozowego jest także elastyczność organizatorów. Jeśli coś Ci nie pasuje- rób co innego. Wszystko było jednak zorganizowane w taki sposób, że chociażby początkowa myśl „nie zrobię tego”, przeradzała się w „ja chcę jeszcze raz”
Jak widać na załączonych zdjęciach- trampolina stała się jednym z najbardziej obleganych miejsc. Może to dlatego, że to właśnie tu, objawiały się magiczne moce?…
Podsumowując ten krótki treściowo post, jest mi niesamowicie przykro, że były to jedne z ostatnich chwil z klasą. Mam nadzieję, że nowa będzie chociaż w połowie tak świetna jak obecna.
 + 12.06 Bal