Takie myśli nachodzą czasem każdego z nas. Dzisiaj parę słów o dążeniu do celu, a raczej ludziach, którzy próbują stanąć na drodze w osiągnięciu ich.
 Niejednokrotnie słyszałam (zazwyczaj pośrednio, nie prosto w twarz, bo przecież tak łatwiej), że nie nadaję się do czegoś. Czy to do blogowania, czy do modelingu, czy czegokolwiek innego.
Nie zaprzeczam. Zacznijmy jednak od kwestii, że zazwyczaj osoby prawiące takie morały, nie robią zupełnie nic, poza oczywiście krytykowaniem wszystkich dookoła. Na moim przykładzie- nie mam figury modelki, nie jestem wybitnym fotografem, ale lubię to robić, więc to robię, a czy wychodzi mi to dobrze, nie powinno osoby trzeciej obchodzić. Tak jest z każdym. Macie prawo robić to co sprawia Wam radość, bez względu na zdanie innych. To Wasze życie i tylko Wasza decyzja. Nie robiąc nic stoimy w miejscu, co jest gorsze od popełniania błędów.
Do krytyki innych należy podchodzić z dystansem, bo bardzo często jest ona nieuzasadnione, bądź wynika z zazdrości. Nie każdy ma w sobie tyle odwagi, by coś robić, ba.. pokazywać to jeszcze obcym.
W tym miejscu mała dygresja dla osób nieśmiałych…
Warto próbować. Nie tracicie nic, zyskujecie wiele. Doświadczenie, wspomnienia, świadomość, że robi się więcej od innych, dąży do wyznaczanych celów i na koniec- satysfakcję, że coś nam się udało.
Pamiętajcie też, że dla kogoś Wasza praca może znaczyć bardzo wiele.
T-shirt- klik/ jeansy- new yorker
Morał: Róbmy to co kochamy, nikt za nas życia nie przeżyje.
Morał II:  Nigdy nie będziemy robić czegoś lepiej, jeśli tego nie spróbujemy.
+ DOSTAŁAM SIĘ DO SZKOŁY! Spokojne wakacje czas zacząć…