Dni spędzone ze Szczurkiem minęły mi niesamowicie szybko.
Nawet nie wyobrażacie sobie jakie to uczucie spędzać całe dni z osobą, którą zwykle ma się jedynie na ekranie komputera… Byłyśmy razem cały tydzień, chociaż połowę tego czasu musiałam dzielić się Nią z paroma innymi osobami.

O osobach tych także warto wspomnieć, bo mimo tego, że znamy się bardzo krótko, czułam się przy nich tak swobodnie, jak nie czuję się przy niektórych znajomych. Mieszkanie w jedynym pokoju w szóstkę… z nimi to nie problem. Ponadto w każdym z osobna było coś niesamowitego. Przekraczając granicę prowadzącą do Sulęcina, czuję się jakbym wjeżdżała do wielkiej bańki, w której znikają problemy. Może to kwestia tego, że miasteczko to znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od Gorzowa i mam po prostu możliwość wypoczęcia w znacznie spokojniejszym miejscu, może to po prostu sprawa towarzystwa.
Śpiewanie przy ognisku do szóstej nad ranem i budzenie się szklankami wody… już mi tego brakuje.
Skąd taki tytuł posta? 
Jak to moja babcia uwielbia mówić „internet to wynalazek szatana”. Bez niego jednak nie poznałabym nikogo z ukazanych wyżej i niżej zdjęć. Łukasz napisał do mnie wiele miesięcy temu na facebooku, przez Łukasza poznałam Komosę, Mayę i Tomka, zaś gdyby nie istniał ten blog nie poznałabym Szczurka. Czyimkolwiek wynalazkiem jest ten straszny internet… dziękuję!
Zmieniając temat… Moment, w którym blog przestaje Ci się podobać, jest idealną porą na wprowadzenie na nim pewnych zmian. Zbliżający się wrzesień, nowy rok szkolny, nowe postanowienia to także okazja na „nowego” bloga. Oczywiście nie przenoszę go na inny adres, mam zamiar jedynie wprowadzić w nim znaczne zmiany w wyglądzie, możliwe, że posty także ulegną w pewnym stopniu zmianie.
Moment, w którym nie potrafiłam odpowiedzieć na pytanie „o czym właściwie piszesz?” był dla mnie strzałem, którego nie zamierzam lekceważyć. Jedyną przeszkodą jest to, że nie wszystko co mam w głowie, jestem w stanie zrealizować.
Długie godziny przed komputerem, by ogarnąć kody html lub spędzanie ostatnich dni wolności z przyjaciółmi… mhymm…

Pierwsza zmiana już zaszła- na zdjęciach pojawia się logo, które pewnie zostanie jeszcze dopracowane.
Wszelkie informacje odnośnie zablokowania bloga na czas jego remontu jak i wszelkie aktualności zostaną podane na fan pagu bloga.