Kilka dni temu byłam z Adamem na zdjęciach. Początkowo mieliśmy iść do parku obok muzeum, w którym jest niesamowicie ślicznie… ale na nasze szczęście akurat w tym dniu wszystko było pozamykane, a wejścia pilnowały groźne psy, które nie raz przyprawiły mnie w tym dniu o zawał. Chcieliśmy wykorzystać moment, w którym jest jeszcze tak ślicznie kolorowo, a liści jest więcej na drzewach niż pod nimi. Uwielbiam taką jesień. Kolorowo, nie za zimno, idealnie i… po tym czasie mogłaby być już wiosna bo szczerze nie lubię zimy. Na ostatnich zdjęciach pokażę znalezione jakiś czas temu cudeńko, stara smiena 8. Żeby jeszcze była sprawna.. otworzyłaby mi okno na fotografię analogową, co nie jest najprostszą sprawą, ale warto się nią zainteresować. :)
Tak przy okazji.. nie wiem czy wiecie, ale dzisiaj mija równiutko ROK od kiedy prowadzę tego bloga! Niesamowite jak ten czas szybko leci…
Żadnych podsumowań dzisiaj nie robię, bo post urodzinowy zaplanowałam na 28 października, chciałam tylko podziękować, że jest Was coraz więcej i coraz bardziej się tu udzielacie :)

Fotograf: Adam M
Sukienka: orsay
Bluzka: h&m
Buty: allegro