Kochany Czytelniku,

jeśli śledzisz mnie na instagramie (zaś jeśli tego nie robisz to zalecane jest szybkie nadrobienia tej zaległości :)) z pewnością wiesz, że pewnego deszczowego dnia, wracając z uczelni, w mojej głowie narodził się pomysł, aby połączyć moje dwa ogromne pragnienia:

dalsze prowadzenie tego zakurzonego i pełnego nastoletnich zwierzeń bloga ORAZ sprawienie, jak za pomocą magicznej różdżki, aby każdy był szczęśliwy i spełniony w życiu.

Brzmi jak przenoszenie góry czy lot na księżyc? Wbrew wszelkim pozorom, to drugie jest znacznie prostsze do zrealizowania, a cel bardzo szczytny, bo jak wiadomo tylko sfrustrowani i niezadowoleni ze swojego życia ludzie, próbują robić na przekór innym. Jaki jest z tego wniosek? Że jeśli każdy odnajdzie szczęście w swoim życiu, hejt,nienawiść i wszelkie krzywdy znikną. Oczywiście nie jest to bajka o kopciuszku, a ja nie jestem dobrą wróżką (ciekawostka z życia małej Kaili: grałam ją w szkolnym przedstawieniu PO NIEMIECKU), ale jeśli uda mi się zainspirować chociaż jedną osobę do oderwania się od codziennej monotonii i poświęcenia chociaż chwili na odprężenie, które dają nam pasje i zainteresowania, będę szczęśliwa.

(NIE)powtarzalność

Temat pasji i zainteresowań jest na tyle rozległy, że nie ma możliwości ujęcia go w jednym wpisie. Postanowiłam więc ruszyć z pierwszą w historii bloga SERIĄ. Nie będzie to drętwa masa wpisów z kilkoma sztywnymi słowami i zdjęciami z internetu. Będę starała się ugryźć każdy temat w taki sposób, aby luźnym, ale czasem poprzeplatanym życiowymi alegoriami, językiem dotrzeć do Twojego serduszka (bo może zauroczysz się w czymś od pierwszego przeczytania), a także umysłu (bo jeśli nie wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia, po przemyśleniu jakiegoś z wpisów, dojdziesz do wniosku, że jest to całkiem interesujące i można spróbować). W ten sposób możemy sobie wzajemnie pomóc. TY czytając wpis i komentując, czy jest dla Ciebie interesujący? jakie naszły Cię po nim przemyślenia? możesz zyskać nową pasję, albo chociaż poszerzyć wiedzę na życiowy, ciekawy temat (bo ta szkolna zapewne wychodzi Ci już bokiem), JA zyskując nową, świeżą motywację do dzielenia się swoimi myślami z Tobą i innymi czytelnikami.

Co jeśli czujesz niedosyt w moich zainteresowaniach?

Jeśli nie znajdziesz w tej serii czegoś co Cię może zainteresować, będziesz miał/a możliwość podesłania mi na instagramie osoby, która zajmuje się czymś ciekawym i z jej pomocą stworzę zupełnie nowy, wyjątkowy post, w którym dowiesz się czegoś więcej o tej pasji/hobby/ zainteresowaniu. Sama również będę wyszukiwała takich perełek wśród moich znajomych, czy osób, które przewijają się w mediach, żeby wzbogacić tą serię przemyśleniami osób z zewnątrz. To pewnego rodzaju powiew nowości, bo do tej pory blog był jak zamknięta klatka wyłącznie MOICH myśli, pragnień i wspomnień. Może to też z tego powodu tak bardzo go zaniedbałam i psychicznie się od niego odcięłam? Pisząc tak wiele o sobie, a mówią mało o innych, w pewnym momencie zaczynamy czuć się próżnie. Odchodzę więc od tej żelaznej zasady i daję sobie pewnego rodzaju szansę na nowy start w blogową społeczność, przy czym liczę na Twoją pomoc i wsparcie!

Warto zaznaczyć, że interesować można się czymś czego nie mamy możliwości doświadczać sami, np. ze względu na niewystarczający budżet. Może to być jakiś wymagający sport, jak żużel, do którego potrzebne są nam drogie sprzęty, czy mnóstwo wolnego czasu. W takiej sytuacji, możemy realizować to poprzez oglądanie go w tv, chodzenie na stadiony, interesowanie się życiem żużlowców, pomaganie w budowie opraw, wymienianie się poglądami z innymi pasjonatami itd. Pomysłów jest mnóstwo, trzeba TYLKO i AŻ dowiedzieć się co nam sprawia największą przyjemność.

_MG_2664

Jak znaleźć pomysł na siebie?

Na jednych z zajęć na studiach profesor zapytała nas czym się interesujemy? Co lubimy robić? Jako, że nie przepadam mówić o sobie na forum, ale też ze względu na to, że nie skupiałam się zbytnio na odpowiedzi, a żeby wyciągnąć jakąś sensowną informację z mojej pamięci, musiałabym się trochę nagimnastykować, powiedziałam tylko, że od dziecka przez moje życie przewija się taniec, ale w żadnym z jego gatunków nie zostałam na dłużej. Na tym też skończyłam moją wypowiedź, ale nagle coś we mnie zaskoczyło i zrozumiałam, że to tylko czubek góry lodowej tego co sprawia (lub sprawiało) mi w życiu szczęście, a co podkopałam przez brak motywacji, czasu, studia, ale też uczucie samotności w poznańskiej kawalerce i towarzyszące pewnie każdemu lenistwo. Nie tracąc jednak zapału, bo taka iskra ostatnio nie pojawiała się u mnie zbyt często, postanowiłam wypisać wszystko co lubię, czym się interesuję, itd. Zajęło mi to cały następny wykład, ale pozycji na liście wyrosło 15 (!) i jestem pewna, że gdybym posiedziała nad tym dłużej, liczba by wzrosła.

Jaki jest więc pierwszy krok do bycia szczęśliwym? Wypisz na kartce lub w notatniku na smartfonie (bo pierwsza opcja jest już trochę RETRO) wszystko co Ci się podoba, co Cię interesuje, co robisz/ robiłeś lub chciałbyś robić. Czasem po zaprzestaniu czegoś, po prostu zapominamy o tym, że sprawiało nam to radość, dlatego od tego odchodzimy, a powroty bywają ciężkie. Dlatego ważną kwestią, która musi nastąpić po kroku pierwszym, jest odnalezienie motywacji i czasu. Z tym już bywa ciężej, ale postaram się poświęcić na to osobny wpis.

Co zrobić w przypadku gdy jeszcze nie wiesz co sprawia Ci radość? Bez sensu robić listę, jeśli będzie ona pusta (chociaż autorzy niektórych książek, uznali, że nie jest to przeszkoda -> sprawdź Francis Alan „wszystko co mężczyźni wiedzą o kobietach„). Najprościej jest się kimś zainspirować, wypracować to metodą prób i błędów. Właśnie do tego przysłuży się seria. Jeśli potrzebujesz inspiracji szybciej, bo nie ma możliwości, żeby rozległe wpisy pojawiały się zbyt często, polecam szukać jej w internecie np. na Pinterest (od którego jestem ostatnio uzależniona, bo jest tam mnóstwo pięknych zdjęć i  pomysłów), na blogach, na youtube, czy na instagramie.

_MG_2548

Po co Ci w ogóle zainteresowania?!

Oczywiste odpowiedzi takie jak dla zabawy, odprężenia, zapełnienia luki w harmonogramie, zostawimy na rzecz bardziej istotnych. Zapewne nie zdajesz sobie sprawy z tego, że zainteresowania i pasje sprawiają, że znacznie łatwiej będzie Ci pokochać i zaakceptować siebie. Niejednokrotnie słyszy się o ludziach, którzy po rozstaniu mówią „bez niej / niego jestem NIKIM”, „życie już nie ma dla mnie sensu”. Dlaczego tak się dzieje? Najprawdopodobniej dlatego, że poza spędzaniem czasu z drugą połówką nie robili nic dla SIEBIE. Jedyną radość odnajdywali w drugiej osobie. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że miłość potrafi pochłonąć, ale w każdym związku trzeba znaleźć czas na coś SWOJEGO. Oczywiście wspaniałą wersją jest też posiadanie wspólnych zainteresowań, ale te „różne” nie powinny dzielić, ale dawać świadomość, że spotykamy się z kimś wyjątkowym. Życie bywa nieprzewidywalne, nie ważne czy jesteś w związku, czy singlem warto się czymś interesować, dla samych siebie. Nawet jeśli tym zainteresowaniem jest oglądanie filmów i seriali, już macie coś co Was podbuduje w gorsze dni!

Zaczniemy małymi krokami. Pierwszy wpis poświęcę na polecenie Ci moich ulubionych THRILLERÓW, czyli czegoś o co piszą do mnie wszyscy przyjaciele i znajomi. Z racji mojej absolutnej obsesji na ich punkcie, będę mogła polecić Ci te które trzymają w napięciu, mają niespodziewane zakończenia, może nawet zmienią Twoje podejście do pewnych spraw? Poza tym udowodnię Ci, że oglądanie filmów tego gatunku ma więcej plusów niż się może wydawać!

Znasz film, który powinien znaleźć się w moim rankingu? Napisz w komentarzu pod wpisem lub pod ostatnim zdjęciem na instagramie. Komentarze, zdjęcia dotyczące serii, koniecznie oznacz hashtagiem 

#pasjonujacexkaila

2a