Dawno, dawno temu powstał post pt. ,,no school, no problem”, jednak patrząc na to z biegiem czasu (możliwe, że to przez początek roku), szkoła nie jest taka zła! Nie, nie mam gorączki, nie boli mnie głowa, wszystko ze mną okej. Ktoś bardzo mądry mi ostatnio powiedział ,,ciesz się z każdej chwili spędzonej w gimnazjum, bo to najlepszy okres, na wszystko”. Muszę się z tym zgodzić, bo nie chcę sobie wyobrażać co będzie potem. Trzecia klasa zobowiązuje do pilniejszej nauki ,ale jak widzicie zawsze znajdę chwilę czasu, żeby coś Wam tu skrobnąć, odpowiedzieć na asku i na wiadomości na facebooku. Postaram się jeszcze porobić coś z youtube, bo zauważyłam spore zainteresowanie. 

Jestem osobą, której bardzo ciężko skupić się na nauce, ale zawsze znajduję na to jakiś sposób. 
  • Zakreślam najważniejsze informacje na kolorowo, żeby podczas powtarzania, zwrócić uwagę na najważniejsze rzeczy
  • Robię sobie gorące kakao, które poprawia mi humor i uspokaja 
  • Wszystkie zadania domowe i to co mam pamiętać zapisuję sobie w kalendarzu, dzięki czemu nie Zapominam o niczym, np. przyniesieniu pieniędzy, zrobieniu prasówki, podbiciu legitymacji…
  • WYŁĄCZAM KOMPUTER.

To kilka moich sposobów, nie wiem jakie są Wasze, chętnie się dowiem, podpowiem, że ostatni jest niezbędny, jeśli chcecie skupić się tylko na jednej czynności. Jeśli macie jakieś sprawdzone sposoby, podzielcie się nimi! 
A teraz uwaga moje najcudowniejsze Robaczki! Niedługo minie rok od kiedy piszę tego bloga. Macie jakieś pomysły jakby uczcić ten dzień? Burza mózgów, do zobaczenia :*