Wszędzie paski, nie wiem czemu ostatnio bardzo przyciągają moją uwagę, szczególnie gdy są one motywem koszulek. Dzisiejsze szybkie zakupy zakończyły się kolejną second’ową zdobyczą… oczywiście w paski.
Zaczęła się przerwa świąteczna, teoretycznie więcej wolnego czasu, jak to będzie wyglądało w praktyce, okaże się niedługo. Ciężko cieszyć się z wolnych dni, mając świadomość, że zaraz po nich następują egzaminy, od których tak wiele zależy. Chwilowo staram się jednak o tym nie myśleć, stopniowo powtarzam stare zagadnienia, bo skleroza nie boli, nie pamiętam co robiłam tydzień temu, więc jak mam pamiętać coś co robiłam dwa lata temu, nie powtarzając tego tyle czasu…
W następnym poście pokażę Wam, czym się ostatnio zajmuję, bo pewna cudowna osóbka musiała wstawić na bloga coś, co zainspirowało mnie do tego stopnia, że zaczęłam szukać, wymyślać, po czym złapałam zeszyt i zaczęłam bazgrać, kleić i wycinać. Zobaczymy co z tego wyjdzie, szczegóły już niedługo.
T-shirt- sh ;ogrodniczki- sheinside
Kilka słów o ogrodniczkach, które zamówiłam na sheinside… Nie spodziewałam się, że paczka przyjdzie tak szybko, myślałam, że będę na nią czekać kilka tygodni, po czym przyszła do mnie po może 7 dniach od zamówienia. Niesamowicie zauroczyły mnie guziczki w różyczki, na które wcześniej nie zwróciłam uwagi, są prześliczne! :)
Odchodząc kompletnie od tematu. Wybiera się ktoś na Young Stars?