Jakby ktoś nie wiedział, mamy wakacje, dlatego trzeba korzystać i spotykać się z ludźmi… Nawet jeśli Ci ludzie jadą do Ciebie 600 km! :)
24 lipca przyjechała do mnie Kina, blogerka z Podlasia, interesująca się fotografią. Wszystko wyszło bardzo spontanicznie. Jej tata jechał coś załatwić, akurat do mojego miasta, jednego dnia napisała, że ma możliwość przyjechania i czy mogłybyśmy się spotkać, następnego dnia już u mnie była. Jestem w szoku, że specjalnie po to żeby się ze mną spotkać jechała tak daleko. Bardzo mi z tego powodu miło. Pomimo początkowego stresu, dogadałyśmy się bez problemu, zrobiłyśmy nawet parę zdjęć, które zaraz Wam pokażę! Możliwe, że niektóre widzieliście już na blogu Kiny, u mnie zobaczycie ich więcej :)

Po inne zdjęcia zapraszam do Kiny:
http://kina-photography.blogspot.com/2013/07/spotkanie-z-blogerka.html