Wiatr we włosach uzależnia! Stwierdzam to po wczorajszym dniu spędzonym z Miśką, Stasiem i Dawidem.
Miałam spotkać się z Ewą, ale musiałam iść z rana do babci, więc przepraszam, przepraszam, przepraszam ♥
Zanim przejdę do pokazywania zdjęć, muszę podziękować za 200 obserwatorów :) 

Po tym jak chłopcy pojechali załatwiać swoje sprawy, uznałyśmy z Miśką, że mamy jeszcze sporo czasu, więc poszłyśmy na zdjęcia :)
Dla tych, którzy zaglądają tu po raz pierwszy- Miśka w koszuli :)

Po zdjęciach poszłyśmy po donaty. Dzisiejszy dzień również zapowiada się całkiem przyjemnie, idę do dawnej szkoły, odwiedzić nauczycieli i pogadać ze starą klasą. Zaczął się drugi dzień testów, więc powodzenia robaczki! :)