Poza kilkoma sprawami to całkiem udany dzień. Najpierw do filharmonii z klasą, potem wróciliśmy do szkoły i mieliśmy tylko zajęcia artystyczne, na których uczyłam ich tańczyć. Najlepsza w szkole była przerwa, między jednymi a drugimi ZA, na której zanieśliśmy sprzęt na salę i zrobiliśmy sobie dyskotekę :D 
Potem po szkole musiałam biec do domu, bo zapomniałam lustrzanki a miałam od razu po lekcjach plener.
Polowaliśmy na ludzi na ulicy :D Początki były straszne, ale po jakimś czasie zrobiło się całkiem przyjemnie, np. ludzie jak zauważyli, że robię im zdjęcia zaczęli się do mnie uśmiechać, albo do mnie machać :D

Po kole fotograficznym, zaszłam na kawę do Maka…. Mmmmmm gorąca Cafe Latte <3
Po wygrzaniu się, musiałam wyjść na ten mróz, nie mogłam dojść do domu tak mi było zimno, więc zaszłam do Galerii Askany, żeby się ogrzać, bo już  mi nogi odmawiały posłuszeństwa, tym bardziej, że byłam w spódniczce. Zadzwoniłam po Adama, potem po Kawu i tak siedzieliśmy przez chyba 4 godziny.
 A teraz- ZDJĘCIA.

Moi dzisiejsi towarzysze :3
dziękuję, dobranoc :3