Rozpisywać się nie będę, ale muszę to napisać. Myślałam, że ludzie są gatunkiem cywilizowanym i przystosowanym do życia z innymi, ale po wczorajszym dniu stwierdzam, że jednak są wyjątki. Niektórzy żyją tylko po to żeby zabierać tlen i uprzykrzać życie innym. Nie mówiąc już o tych, którzy mają gdzieś czy drugiej osobie dzieje się krzywda, albo udają że nic nie widzą… To jest dla mnie po prostu straszne…

Co się stało pisać nie będę, powiem tylko że cały wczorajszy dzień spędzony z Adamem, Stachem i Kasią.
Kawa piernikowa <3